Reprezentacja Polski poległa w Kownie z Litwą 2:0 w kolejnym meczu towarzyskim mającym na celu przygotować naszą kadrę do Mistrzostw Europy 2012. Nasi rywale zagrali bez czołowych postaci swojej kadry, ale i my mieliśmy duże braki, szczególnie w linii defensywnej.
Polacy dobrze rozpoczęli to spotkanie, przewaga w posiadaniu piłki napawała dość sporym entuzjazmem, ale Litwini jedną skuteczną akcją sprowadzili nas na ziemie i pokazali nasze obecne miejsce w światowym futbolu. Kolejny fatalny błąd popełniła nasza defensywa, który wykorzystał Saulius Mikoliunas popisując się celnym strzałem z dystansu.
W 29. minucie kolejny błąd naszej obrony wykorzystał niepilnowany Edgaras Cesnauskis, który zdecydował się na strzał zza linii pola karnego. Znów z interwencją nie zdążył Głowacki, nie popisał się także Małkowski. Cóż Głowacki jest przyzwyczajony do gry na wyższym poziomie, ale dziś musi pełnić rolę dwóch środkowych obrońców i czasami defensywnego pomocnika, a Małkowski.. cóż nie jest recydywistą.
Polacy w pierwszej połowie mieli swoje sytuację, ale Lewandowskiego i Błaszczykowskiego ubiegali litewscy obrońcy, a Obraniak zmarnował stuprocentową sytuację sam na sam z bramkarzem rywali.
Po przerwie na boisku pojawili się młodzi gniewni – Grosicki i Peszko. Obaj rozruszali nieco skrzydła naszej drużyny, ale bramka nadal nie chciała paść. Najpierw dobrą sytuację zmarnował Lewandowski, a potem piłkę po uderzeniu Grosickiego z linii bramkowej wybił jeden z Litwinów.
Litwini postawili na grę z kontrataku i mieli swoje sytuację na podwyższenie swojego prowadzenia, ale tym razem szczęście dopisywało też nam.
Pod koniec spotkania z dobrej strony pokazał nam się jeszcze Roger Guerreiro, który starał się solowo zmienić wynik dzisiejszego meczu, ale i mu ta sztuka się nie udała.
Litwini wyraźnie podbudowani we wtorek będą mierzyć się Hiszpanią, a my będziemy szukać rozgrzeszenia w meczu z Grecją, gdzie swój ostatni mecz w barwach narodowych rozegra Michał Żewłakow.
Warto również wspomnieć, że po raz kolejny polscy kibice trzymali poziom na Litwie i pokazali się z najgorszej strony.
Litwa vs. Polska 2:0
[Saulius Mikoliunas (19), Edgaras Cesnauskis (29)]
Skład
Litwa: Zydrunas Karcemarskas (46-Ernestas Setkus) – Marius Stankevicius, Andrius Skerla (46-Tomas Zvirgzdauskas), Marius Zaliukas, Tadas Kijanskas – Kestutis Ivaskevicius, Mindaugas Panka (87-Tomas Razanauskas), Saulius Mikoliunas (46-Deividas Cesnauskis), Edgaras Cesnauskis (84-Valdemar Borowskij) – Tomas Danilevicius (68-Dominykas Galkevicius), Tadas Labukas
Polska: Sebastian Małkowski – Łukasz Piszczek, Arkadiusz Głowacki, Kamil Glik, Maciej Sadlok – Adrian Mierzejewski (46-Kamil Grosicki), Rafał Murawski (46-Sławomir Peszko), Dariusz Dudka (86-Tomasz Jodłowiec), Jakub Błaszczykowski (86-Szymon Pawłowski), Ludovic Obraniak (67-Roger Guerreiro) – Robert Lewandowski (70-Michał Kucharczyk)



Smuda może i czyni cuda… ale z gówna piany nie ubije…