Schalke 04 vs. Bayern Monachium – Podsumowanie

Schalke 04 vs. Bayern Monachium – Podsumowanie

Kilkanaście minut temu w Gelsenkirchen zakończyło się szlagierowe spotkanie w niemieckiej Bundeslidze, pomiędzy liderem ligi, Schalke 04 oraz wiceliderem, Bayernem Monachium. Stawką pojedynku był fotel lidera oraz zwiększenie swoich szans na mistrzostwo Niemiec.

Od początku spotkania inicjatywę przejęli goście, którzy przed tym spotkaniem mieli już dwa punkty straty do Schalke i aby myśleć o mistrzostwie Niemiec musieli to spotkanie wygrać. Pierwszoplanową rolę w zespole Bayernu grał Franck Ribery, który nadal nie jest pewny swojej dalszej przyszłości. W wyjściowym składzie drużyny z Bawarii zabrakło Robbena, który koncentruje swoje siły na mecz rewanżowym z Manchesterem w Lidze Mistrzów.

W 12. minucie w polu karnym Bayernu padł, jak długi Farfan, ale sędzia nie dopatrzył się faulu van Buytena. Dwie minuty później groźną sytuacją odpowiedział Bayern, ale strzał van Bommela o centymetry minął bramkę Neuera. Gdyby leciała w światło bramki, byłby gol, a tak ciągle 0:0.

W 17. minucie błąd Lahma starał się wykorzystać Kuranyi, ale jego nieudane dośrodkowanie zamieniło się w strzał, który z trudem wybronił Butt. Van Gaal zadrżał kilka minut później, kiedy to van Buyten poprosił o zmianę. Jego uraz wydaje się nie groźny i pewnie będzie gotowy na środowe spotkanie z Manchesterem.

W 25. minucie było 1:0 dla gości. Błąd obrony Schalke wykorzystał niezawodny Franck Ribery, który mocnym strzałem z około 14 metrów pokonał Neuera, który był zasłonięty przez kilku zawodników. W tym momencie to Bayern obejmuje fotel lidera.

Chwile później było już 2:0. Zawodnicy Schalke po golu Francuza nie zdołali się podnieść. Błąd po wznowieniu gry spowodował, że w polu karnym zalazło się dwóch zawodników Bayernu. Olić zgrał piłkę do Müllera, a ten nie miał problemów z trafieniem do pustej bramki. Czyżby to był już koniec marzeń Schalke o mistrzostwie? Nigdy w życiu to jest właśnie piękno futbolu.

W 31. minucie było 2:1. Wyraźnie pewni swego Bawarczycy, także popełniają błędy. Po dośrodkowaniu Rafinhi, który stracił piłkę tuż po wznowieniu gry, po czym padła druga bramka dla Bayernu, tym razem się zrehabilitował. Jego dośrodkowanie na bramkę zamienił Kuranyi.

Kolejne minuty przyniosły wzajemne opanowanie na boisku. Ale w 40. minucie gry mocno utrudnili sobie zadanie zawodnicy Bayernu. Altintop ściął Rafinhię równo z trawą. Sędzia długo się nie zastanawiał. Pokazał Turkowi drugą żółtą kartkę, a ten musiał opuścić boisko, a Bayern przez całą drugą połowę musiał grać w 10.

Felix Magath nie czekał do końca pierwszej połowy i wprowadził na boisko ofensywnie nastawionego Baumjohann za defensywnego pomocnika, Matipa. Kilka minut później sędzie zakończył pierwszą odsłonę tego spotkania. Druga zapowiadała się na elektryzującą.

Od początku drugiej połowy minimalna przewagę mieli gospodarze, ale tylko Farfan decydował się na indywidualne rajdy bocznym sektorem boiska. Osamotniony w tych atakach nie miał zbyt wielu szans z kilkoma obrońcami Bayernu, chociaż z kilku takich pojedynków wychodził zwycięsko.

w 55. minucie na taki rajd zdecydował się Westermann, ale został powstrzymany tuż przed polem karnym. Zawodnicy Schalke nie mogli jednak zapominać o obronie. Osłabiony Bayern przeprowadzał niezwykle szybkie kontry.

W 70. minucie tempo gry wyraźnie spadło. Van Gaal widział, że zawodnicy Schalke są zmęczeni, dlatego zdecydował się zdjąć z boiska Olicia i Ribery’ego, którzy będą mu potrzebni w środę. W ich miejsce na boisku pojawili się Gomez i Pranjić.

Osłabiony Bayern i zmęczone Schalke, tak wyglądały kolejne minuty tego spotkania. Ciekawie zrobiło się w doliczonym czasie gry, kiedy to Schalke postawiło wszystko na jedną kartkę i z atakiem wyszli goście. Bordon zdecydował się na popełnienie faulu, za co otrzymał drugą żółtą kartkę i podobnie, jak Altintop musiał opuścić boisko. Kilka sekund później sędzia zakończył spotkanie, a Bayern powrócił na fotel lidera i ma zaledwie jeden punkt przewagi nad Schalke. Gra o mistrzostwo będzie się toczyć do końca.

W tym spotkaniu wyraźnie było widać, komu zależy na zwycięstwie. Gdyby Altintop nie otrzymał drugiej żółtej kartki, pewnie Bayern pokazałby cały swój kunszt i wyższość nas zawodnikami z Gelsenkirchen, a tak musieli drżeć o wynik do końca spotkania. Na ich szczęście wszystko zakończyło się po ich myśli. Teraz muszą podobną konsekwencję utrzymać do końca sezonu i udokumentować swoją przewagę nad innymi zespołami zdobywając kolejne mistrzostwo Niemiec.

Schalke 04 Gelsenkirchen vs. Bayern Monachium 1:2

Bramki

Schalke 04: K.Kuranyi (31)

Bayern: F.Ribery (24), T.Müller (25)

Skład

Schalke 04: Neuer – Howedes (85. Schmitz), Westermann, Bordon, Rafinha – Matip (43. Baumjohann), Kluge (59. Hao), Rakitic – Farfan, Edu – Kuranyi

Bayern: Butt – Lahm, Van Buyten (22. Demichelis), Badstuber, Contento – Van Bommel, Schweinsteiger, Altintop, Ribery (68. Pranjic) – Muller, Olic (70. Gomez)