Najlepsza „11″ Mistrzostw Świata

Najlepsza „11″ Mistrzostw Świata

Mistrzostwa Świata w RPA już za nami. Wypada, więc podsumować tą edycję, która była pełna niespodzianek. Podsumowanie najlepiej zacząć od podania najlepszej jedenastki turnieju, którą skomponowaliśmy dokonując analizy gry poszczególnych zawodników.

Według nas najlepszym bramkarzem XIX edycji Mistrzostw Świata jest Iker Casillas. Hiszpański bramkarz pokazał nam, że nadal jest w wyśmienitej formie i mimo, że nieco zawodził swoich kibiców w fazie grupowej, to już w fazie pucharowej kilkakrotnie uratował swój zespół od straty bramki. W finale był klasą samą dla siebie i nie popełnił ani jednego rażącego błędu. Miejmy nadzieje, że takiego Ikera będziemy jeszcze golądać.

Najlepszą parę środkowych obrońców według nas tworzą John Heitinga z Holandii i Carles Puyol z Hiszpanii. Holenderski defensor w fazie grupowej spisywał się znakomicie. Nie dawał szans na grę takim zawodnikom, jak: Bendtner, Eto’o. Potem w fazie pucharowej nadal utrzymywał wysoką formę. Szczególnie swoje walory pokazał w drugiej połowie meczu z Brazylią. Dopiero w finale nadeszły chwile słabości, co sprawiło, że dostał czerwoną kartkę i osłabił swój zespół w końcowych fragmentach dogrywki, ale patrząc na przebieg całego turnieju spisywał się znakomicie. Natomiast jego partner Carles Puyol wspiął się na szczyty swoich umiejętności dopiero w półfinale. W poprzednich spotkaniach zdarzało mu się popełniać błędy, ale w porę je naprawiał i mało tego często asekurował Pique. Z takim obrońcą można być spokojnym o swoje tyły.

Według nas parę najlepszych bocznych obrońców turnieju tworzą Philip Lahm z Niemiec oraz Sergio Ramos z Hiszpanii. Kapitan reprezentacji Niemiec zagrał kapitalny turniej. W każdym spotkaniu, w którym grał szczelnie zamykał drogę na skrzydle swoim rywalom. Mało tego włączał się jeszcze w akcje ofensywne, aby wesprzeć swoją drużynę w sile ataku. Natomiast Sergio Ramos głównie zapędzał się pod bramkę przeciwnika szerząc tam spustoszenie i wprowadzając obrońców przeciwnej drużyny w osłupienie. Zawodnik Realu Madryt w obronie także nie miał sobie równych, bo albo sam zażegnywał tam niebezpieczeństwa, albo też asekurowali go partnerzy z drużyny. Mieć takich obrońców w drużynie to skarb dla każdego trenera.

Teraz linia pomocy. Według nas powinna się składać z takich zawodników, jak: Bastian Schweinsteiger z Niemiec, Wesley Sneijder z Holandii oraz Xavi z Hiszpanii. Wszyscy wymienieni piłkarze spisywali się znakomicie w roli rozgrywających swoich drużyn. Mało tego często też uczestniczyli tez w akcjach obronnych. Schweinsteiger potrafił zatrzymać bardzo groźne kontry oraz wyprowadzać kontry w wykonaniu swojego zespołu. Sneijder mało tego, że był głównym rozgrywającym w zespole Holandii to jeszcze na dodatek zdobył w tym turnieju 5 bramek i został razem z kilkoma piłkarzami, współkrólem strzelców Mundialu. Xavi natomiast ma wszystko, co powinien mieć najlepszy rozgrywający świata – doskonały przegląd pola, szybkie podanie, gra kombinacyjna, mocne uderzenie itd. W każdym spotkaniu naliczono mu ponad 90 kontaktów z piłką. Mając takich zawodników w drużynie nie trzeba się martwić o brak pomysłu na grę.

Teraz została nam już tylko linia ataku. Zdecydowaliśmy się umieścić w niej kolejnych współkrólów strzelców tego turnieju, czyli Davida Villę z Hiszpanii, Diego Forlana z Urugwaju oraz Thomasa Müllera z Niemiec. Każdy z tych piłkarzy zdobył pięć bramek w tym turnieju. Villa w większości spotkań dawał zwycięstwo swojej reprezentacji. Gdyby nie on Hiszpania nie zagrałaby w finale. Forlan w każdym meczu poza strzelaniem bramek zajmował się też rozgrywaniem akcji. To głównie dzięki niemu Urugwaj zajął czwarte miejsce, a sam piłkarz został uhonorowany „Złotą Piłką” dla najlepszego zawodnika turnieju. Müller podobnie, jak Forlan zajmował się także rozgrywaniem akcji. W końcowej klasyfikacji miał na swoim koncie 5 bramek oraz 3 asysty. To pozwoliło mu zdobyć „Złoty But” oraz nagrodę dla najlepszego młodego zawodnika.

NAJLEPSZY TRENER

Według nas najlepszym trenerem tego turnieju jest Bert van Marwijk. Selekcjoner reprezentacji Holandii potrafił zażegnać wieloletni konflikt, który istniał w reprezentacji Holandii, co doprowadziło jego drużynę do finału. Van Marwijk w każdym spotkaniu dobierał idealną taktykę na mecz. Dawał się wyszumieć przeciwnikowi, aby potem go skontrować. Dopiero w finale trafił na podobną filozofię futbolu i przegrał, ale pokazał, że mając tyle gwiazd w drużynie można z nich stworzyć drużynę nawet na miarę Mistrzostwa Świata.