Kilkanaście minut temu zakończyło się ostatnie spotkanie pierwszej kolejki w grupie G, gdzie Brazylia mierzyła się z Koreą Północną.
Od początku spotkania przewagę w posiadaniu piłki osiągnęli Brazylijczycy. Kaka i spółka mieli jednak problemy z przedostaniem się w pole karne Korei. Jedyny Robinho popisywał się indywidualnymi akcjami, które mogły przynieść zamierzony skutek w postaci bramki.
W 11. minucie pierwszy celny strzał oddali Koreańczycy, którzy pokazali, że nie zamierzają w tym spotkaniu być chłopcami do bicia.
Dopiero w 27. minucie Maicon na poważnie zatrudnił bramkarza Korei, który wybił piłkę na rzut rożny po jego strzale.
Do końca pierwszej połowy nie działo się już nic ciekawego. Kibice przed telewizorami na pewno czuli znudzenie, a Dunga miał już w głowie tekst tzw. “suszarki” w szatni “Canarinhos”. Natomiast zawodnicy z Korei mogli się cieszyć, bo nadal remisowali z Brazylijczykami i mieli szanse na uniknięcie gniewu Wielkiego Wodza, który skazałby ich na prace fizyczne w Korei Północnej.
Od początku drugiej połowy, Brazylijczycy zaczęli grać dużo lepiej, tzn. zaczęli biegać, a to w ich przypadku duża różnica.
W 55. minucie Maicon zdecydował się na ofensywne wejście w pole karne. Dostrzegł to jego kolega z drużyny i dograł mu piłkę. Obrońca Interu Mediolan zdecydował się na strzał niemal z zerowego kąta i zdobył bramkę. Duży błąd w tej sytuacji popełnił koreański bramkarz, Ri, który był nominowany do nagrody za najlepszego azjatyckiego zawodnika w roku 2009.
Wydawało się, że Brazylia rozpocznie kanonadę. Pierwszy na strzał po bramce Maicona zdecydował się Bastos. Tym razem koreański bramkarz wybronił ten strzał.
W 72. minucie niemal identyczne podanie, jak przy pierwszej bramce. Tym razem było dużo bardziej dokładne. Piłkę po tym prostopadłym podaniu otrzymał Elano i bez problemów pokonał Ri. Było 2:0.
Brazylijczycy po tej bramce wyraźnie zwolnili, ale nadal kontrowali tempo gry i zagrażali bramce Korei Północnej.
Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się wynikiem 2:0 dla Brazylii, akcję rozpoczyna przeprowadzają Koreańczycy. Yun-Nam Ji zdecydował się na ułańską szarżę w pole karne. Nie zareagował na to Lucio, co za skutkowało utratą bramki. Niespodziewanie zrobiło się 2:1. Kibice czekali na szturm czerwonej armii z Korei.
Niestety tak się nie stało. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Brazylii. Kaka nie zachwycił swoją grą, co źle wróży przed kolejnymi spotkaniami. Według nas ten wynik Brazylii będzie miał duży wpływ na końcowy układ w tabeli grupy G.
Brazylia vs. Korea Północna 2:1
Bramki
Brazylia: Maicon (55), Elano (72)
Korea Półn.: Yun-Nam Ji (89)
Statystyki
Posiadanie piłki: Brazylia (63%) – Korea Północna (37%)
Strzały na bramkę: Brazylia (26) – Korea Północna (11)
Strzały celne: Brazylia (10) – Korea Północna (3)
Rzuty wolne: Brazylia (11) – Korea Północna (12)
Rzuty rożne: Brazylia (7) – Korea Północna (3)
Spalone: Brazylia (3) – Korea Północna (1)
Faule: Brazylia (9) – Korea Północna (10)
Żółte kartki: Brazylia (1) – Korea Północna (0)


