Kilka minut temu zakończyło się drugie spotkanie, 1/4 finału na tegorocznych Mistrzostwach Świata, pomiędzy Urugwajem a Ghana. Stawką tego pojedynku był awans do 1/2 finału, gdzie czeka już Holandia.
Pierwsze minuty tego spotkania to bezwzględna przewaga podopiecznych Oscara Tabareza. Nerwowo i sporo niedokładnych zagrań, ale paraliż musi być obecny na tym poziomie.
Dopiero w 10. minucie celny strzał na bramkę Kingsona oddał Suarez, ale bramkarz Ghany był, gdzie być powinien.
Kilka minut później na strzał z dystansu zdecydował się Forlan. Kingson zamiast łapać futbolówkę zdecydował się na wypiąstkowanie piłki, ale zrobił to tak niefortunnie, że ona wyleciała do góry. Na szczęście przy kolejnej interwencji został sfaulowany i skończyło się na strachu.
Dopiero po upływie 20. minut do głosu zaczęli dochodzić reprezentanci Ghany.
W 25. minucie kolejną sytuację mieli Urugwajczycy. Tym razem Cavani podawał do Forlana, któremu zabrakło szczęścia. Wynik wciąż remisowy.
Minutę później kapitalną sytuację miał Suarez, który huknął z woleja po wyrzucie z autu, ale Kingson znów wykazał się oszałamiającym refleksem.
W 30. minucie w końcu groźna akcja Ghany. Vorsah wszedł w pole karne na rzut rożny i niewiele mu brakowało.
Minutę później kolejna kontra Ghany. Pięknie nabrał obrońcę Kevin Prince-Boateng. Wypuścił futbolówkę i obiegł Fucile. Dograł do Gyana, a temu zabrakło centymetrów. „Czarne Gwiazdy” zaczynają przeważać.
W kolejnych minutach obraz gry uległ nieco zmianie. Teraz Urugwaj zaczął wyprowadzać kontry, a Ghana ataki pozycyjne.
W 38. minucie kolejne dośrodkowanie w pole karne Urugwaju. Tym razem akcje zamykał Muntari i zabrakło mu precyzji.
W 45. minucie dwie akcje wyprowadziła jeszcze Ghana. Najpierw piłkę w pole karne dośrodkowywał Inkoom, a tam Boateng, nożycami starał się umieścić piłkę w siatce. Gdyby czysto trafił otworzyłby wynik tego spotkania.
Sekundę później kolejna akcja Ghany. Tym razem Muntari zdecydował się na uderzenie z dystansu. Na drodze futbolówki stał Gyan, który się uchylił i Muslaera nie zdążył zareagować. Ghana zdobywa pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Urugwaj lekko podłamany schodzi do szatni, bo miał na początku przewagę i mógł pierwszy zdobyć bramkę. Miejmy nadzieję, że nie wyjdą na drugą połowę ze spuszczonymi głowami i będą nadal walczyć o zwycięstwo.
Od początku drugiej połowy Urugwaj ruszył do ataku w poszukiwaniu bramki kontaktowej, która dałaby im remis i nadzieję na awans do półfinału.
W 55. minucie rzut wolny z narożnika pola karnego ma Urugwaj. Do piłki podszedł, jak zawsze w takich sytuacjach Forlan. Zdecydował się na strzał i.. bramka. Błąd popełnił w tej sytuacji Kingson, który zrobił krok w ciemno w kierunku bliższego słupka. Tymczasem Urugwaj się cieszy, bo wraca do gry.
Szybko starali się odpowiedzieć Afrykańczycy. Boateng podał piłkę do Gyana, a ten zdecydował się na uderzenie. Piłkę do boku sparował Muslera. Jak pokazały powtórki najlepszy strzelec Ghany był na spalonym. Na szczęście nie padła z tego bramka.
W 63. minucie odpowiedzieć Urugwaju. Forlan ograł na skrzydle Pantsila i dośrodkował piłkę w pole karne. Kingson przepuścił futbolówkę, a za nim na dalszy słupek nabiegał Suarez i.. tylko boczna siatka.
W 71. minucie kapitalną sytuację miał Suarez, ale znów jego uderzenie na rzut rożny sparował Kingson.
Obie drużyny zaczynają słabnąć, ale minimalnie więcej sił zachowali jeszcze Urugwajczycy.
W 82. minucie zmarnowali najlepszą sytuację, aby rozstrzygnąć losy tego spotkania. Wychodzili na sytuację 4 na 3, ale Perez zdecydował się na uderzenie, które wylądowało, gdzieś na trybunie.
Do końca regulaminowych 90. minut wynik nie uległ już zmianie. Będziemy zatem świadkami dogrywki, która być może rozstrzygnie losy awansu do 1/2 finału.
W pierwszej połowie dogrywki początkowo przeważała Ghana, ale pod koniec do głosu doszli Urugwajczycy. Suarez znów uderzał i znów Kingson na rzut rożny. Wynik nadal remisowy, zaraz druga połowa dogrywki.
W 110. minucie ruszyli Afrykanie. Gyan uderzał głową i obok bramki. W odpowiedzi Urugwaj, ale strzał Forlana również minął bramkę Kingsona. Widać po obu zespołach, że nie chcą konkursu jedenastek.
Ostatnie minuty dogrywki należą do Ghany. Najpierw w 118. minucie Boateng i.. minimalnie chybia, ależ sytuacja.
Mamy już doliczony czas gry. Desperackie dośrodkowanie w pole karne Urugwaju i.. nie wiem zamieszanie, ktoś strzela broni Suarez nogą. Dobitka jeszcze, Appiah nogą i ręką!! Ręka piłkę z linii bramkowej wybija Suarez. Sędzia się nie waha dyktuje jedenastkę i wyrzuca Suareza z boiska. Ależ dramaturgia. Do piłki podchodzi Gyan. Ma piłkę meczową. Strzala i… poprzeczka, Jezus Maria, nie ma gola. Mamy karne. Ależ mecz, ależ emocje. Co będzie działo się za chwile?
Zaczynami konkurs jedenastek. Do piłki podchodzi Forlan. To on rozpocznie to strzelanie. Ustawia piłkę na jedenastym metrze i… pewnym strzałem pokonuje Kingsona. Ze strony Ghany do piłki podchodzi Gyan. Czy odkupi swoją winę z końca drugiej połowy dogrywki? Gyan strzela i… gol, 1:1.
Jako drugi zawodnik Urugwaju, do piłki podchodzi Victorino. Strzela i… bramka, 2:1. Ze strony Ghany do futbolówki podchodzi Appiah. Strzela i… gol, 2:2.
Rozpoczynamy trzecią serię. Do piłki podchodzi Scotti. Strzela i… gol, 3:2. Teraz kolei Ghany, a konkretnie Mensaha. Nie bierze zbyt dużego rozbiegu. Strzela i… broni Muslera. Fatalne wykonanie jedenastki.
Urugwaj staje przed szansą. Do piłki podchodzi Pereira. Strzela i… nad bramką, ależ on to zmarnował. Za bardzo podszedł pod piłkę, która po jego uderzeniu powędrowała daleko w trybuny.
Ghana ma szanse na wyrównanie. Do piłki podchodzi Adiyiah. Strzela i… broni Muslera. Młody zawodnik Ghany uderzył futbolówkę zbyt lekko, a bramkarz Urugwaju zrobił ruch ciałem prowokując zawodnika do uderzenia właśnie w tę stronę, w którą się rzucił.
Teraz do piłki podchodzi Cavani. Jeśli strzeli to koniec. Cavaannniii i… ależ on to zrobił. Popisał się technicznym uderzeniem, tzw. podcinką i daje Urugwajowi awans do półfinału, gdzie czeka już Holandia.
Niewątpliwie w tym meczu wygrało doświadczenie. Urugwaj był przygotowany do tego konkursu. Natomiast kilku piłkarzy Ghany zlekceważyło Muslerę i uderzyła zbyt lekko i czytelnie.
Urugwaj zasłużył na awans, a Ghana też może się cieszyć. Była blisko, ale jestem pewien, że za cztery lata mistrzowska generacja dojdzie do głosu w kadrze i sprawi w Brazylii wielką niespodziankę.
Urugwaj vs. Ghana 1:1 4:2 k.
Bramki
Urugwaj: Forlan (55)
Ghana: Muntari (45)
Skład
Urugwaj: Muslera – M.Pereira, Lugano (38, Scotti), Victorino, Fucile – Arevalo, Perez, Fernandez (46, Lodeiro), Cavani (76, Abreu) – Suarez, Forlan
Ghana: Kingson – Pantsil, Vorsah, Mensah, Sarpei – Boateng, Asamoah, Annan – Muntari (88, Adiyiah), Gyan, Inkoom (74, Appiah)
Statystyki
Posiadanie piłki: Urugwaj (48%) – Ghana (52%)
Strzały na bramkę: Urugwaj (14) – Ghana (26)
Strzały celne: Urugwaj (6) – Ghana (8)
Rzuty wolne: Urugwaj (24) – Ghana (29)
Rzuty rożne: Urugwaj (12) – Ghana (8)
Spalone: Urugwaj (6) – Ghana (1)
Faule: Urugwaj (23) – Ghana (23)
Żółte kartki: Urugwaj (3) – Ghana (3)
Czerwone kartki: Urugwaj (1) – Ghana (0)
Dystans: Urugwaj (135,740 km) – Ghana (131,173 km)
Man of the match

Diego Forlan
Bramki strzelone – 1
Strzały na bramkę – 6
Strzały celne – 1
Asysty – 0
Spalone – 2
Wykonane podania – 43
Podania celne – 21
Dystans – 13,102 km


