Wisła Kraków pokonała APOEL Nikozja w pierwszym meczu IV rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów i jest bliska awansu do fazy grupowej tych elitarnych rozgrywek. Bramkę na wagę zwycięstwa dla “Białej Gwiazdy” w 71. minucie zdobył nadal niechciany w kadrze – Patryk Małecki.
Początek spotkania należał do gości, ale na szczęście dla Wisły czujny w bramce był Pareiko i nie dał się pokonać.
W 11. minucie Maor Melikson padł w polu karnym gości po starciu z jednym z obrońców APOEL-u. Sędzia mimo protestów Izraelczyka nie dopatrzył się nieprzepisowego zagrania zawodnika mistrza Cypru.
Cztery minuty później groźnie z rzutu wolnego uderzał na bramkę APOEL-u Gervasio Nunez, ale Dionisis Chiotis zdołał obronić mocne uderzenie pomocnika Wisły.
Mimo wymiany ciosów przewagę w posiadaniu piłki posiadali goście, ale nie byli w stanie na poważnie zagrozić bramce Wisły Kraków. Mistrz Polski najlepszą sytuację w pierwszej połowie stworzył sobie w 23. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Jovanovicia z prawej strony boiska, z piłką we własnym polu karnym minął się golkiper gości Dionisis Chiotis, ta trafiła do Patryka Małeckiego, który nie zdołał umieścić piłki w siatce.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. W 53. minucie Melikson wykonywał rzut wolny. Futbolówka po jego uderzeniu obiła poprzeczkę bramki APOEL-u.
Goście na tę akcję odpowiedzieli 10. minut później, kiedy to zamieszanie w polu karnym “Białej Gwiazdy” starał się wykorzystać Athos Solomou. Futbolówka po jego uderzeniu o centymetry minęła bramkę Pareiki.
W 71. minucie spotkania kibice zobaczyli kluczową akcję meczu. Po szybko wyprowadzonej kontrze i podaniu od Gervasio Nuneza piłkę na prawym skrzydle dostał Patryk Małecki. Popularny “Mały” wbiegł z futbolówką w pole karne, ograł na zamach obrońcę gości i strzałem w długi róg nie dał szans bramkarzowi gości. Jak się okazało była to jedyna bramka tego spotkania.
Wisła ma małą, ale jakże ważną przewagę nad APOEL-em. Cypryjczycy, aby myśleć o awansie muszą strzelić przynajmniej jedną bramkę u siebie, a najlepiej dwie i nie stracić żadnej. Natomiast Wisła musi utrzymać przewagę zdobytą w Krakowie i najlepiej zdobyć bramkę na wyjeździe, która może odebrać jakiekolwiek szanse APOEL-owi na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Wisła Kraków – APOEL Nikozja 1:0 (0:0)
[Patryka Małecki (71)]
Żółte karki: Marko Jovanovic, Patryk Małecki, Kew Jaliens – Gustavo Manduca, Constantinos Charalambides.
Sędzia: Stephane Lannoy (Francja). Widzów: 23 500.
Skład
Wisła: Sergei Pareiko – Marko Jovanovic, Kew Jaliens, Osman Chavez, Junior Diaz – Patryk Małecki (90+1-Andraz Kirm), Radosław Sobolewski, Gervasio Nunez, Maor Melikson, Ivica Iliev (68-Cezary Wilk) – Cwetan Genkow.
Apoel: Dionisios Chiotis – Athos Solomou, Christos Kontis, Paulo Jorge, William Boaventura – Ivan Trickovski (85-Esteban Solari), Nuno Morais, Helio Pinto, Marcinho (80-Sanel Jahic), Gustavo Manduca (46-Constantinos Charalambides)- Ailton.


