Liga Europejska: Dnipro Dniepropietrowsk – Lech Poznań 0:1

Liga Europejska: Dnipro Dniepropietrowsk – Lech Poznań 0:1

Mistrz Polski, Lech Poznań odpadając z rozgrywek eliminacyjnych do Ligi Mistrzów, trafił do rundy wstępnej Ligi Europejskiej. Faza grupowa dla polskiego zespołu jest bliższa niż kiedykolwiek. Jedynym problemem dla Lecha jest Dnipro Dniepropietrowsk, który ten awans może sprzątnąć „Kolejorzowi” sprzed nosa.

Lech Poznań pierwszy mecz rundy wstępnej rozegrał na Ukrainie. Przed meczem było wiadomo, że w tym meczu nie zagrają: Peszko, Bosacki, Gancarczyk oraz Wojtkowiak. Na kilka minut przed początkiem spotkania do listy nieobecnych dołączył Wichniarek, który nabawił się kontuzji już n a Ukrainie. Lech zatem wyszedł na boisko w dość eksperymentalnym składzie.

Mistrz Polski to spotkanie rozpoczął znakomicie, wręcz fantastycznie, jeżeli patrzy się na ostatnie wyniki Lecha. W 5. minucie Semir Stilić świetnie dośrodkował z rzutu wolnego, w polu karnym odnalazł się Arboleda i strzałem głową pokonał Kanibołockiego. Ukraiński faworyt jest nieco zaskoczony taką koleją rzeczy.

Lech dość niespodziewanie w pierwszych minutach miał wyraźną przewagę nad Dnipro, które nie potrafiło wymienić kilku celnych podań.

W 34. minucie powinno być 2:0. Świetnie w lukę defensywy Dnipra wszedł Kikut, ale zamiast próbować strzału z pierwszej piłki wolał ją przyjmować, a ta mu doskoczyła. Sam bramkarz Dnipra był tym zdarzeniem zaszokowany, bo ledwo sparował piłkę do boku.

W kolejnych minutach to gospodarze przejęli inicjatywę i raz po raz zagrażali bramce Buricia, ale ostatnie słowo w pierwszej połowie należało do „Kolejorza”. W 42. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Kiełb. Bramkarz Dnipra wybił piłkę barkiem, która uprzednio skozłowała przed nim.

Dość niespodziewanie po pierwszej połowie na prowadzeniu jest Lech Poznań. Miejmy nadzieje, że Mistrz Polski utrzyma ten korzystny wynik do końca meczu.

Od początku drugiej połowy, Dnipro atakowało. Początkowo ich ataki zatrzymywały się na poznańskiej obronie, ale z czasem swoim kunsztem bramkarskim musiał popisywać się Burić.

Lech mógł tylko odpowiedzieć w tej sytuacji atakiem osamotnionego w przodzie Stilicia. Bośniak rozgrywał w końcu dobre zawody, ale nie dał Lechowi dwubramkowej przewagi w tym dwumeczu.

Pod koniec spotkania Lech miał dużo, dużo szczęścia. Najpierw piłka wylądowała na słupku bramki Lecha, a potem na poprzeczce. Na nasze szczęście piłka nie wylądowała w siatce.

Lech Poznań dość niespodziewanie zwyciężył w pierwszym meczu z Dnipro. Miejmy nadzieje, że w Poznań, Lech utrzyma przewagę jednego gola nad rywalem i awansuje do fazy grupowej Ligi Europejskiej.

Dnipro DniepropietrowskLech Poznań 0:1 (0:1)

[Manuel Arboleda (5)]
Żółte kartki: Dmitrije Injac, Joel Tshibamba
Sędziował: Martin Ingvarsson (Szwecja)
Widzów: 20 000

Dnipro: Anton Kanibołocki – Ucha Łobdżanidze, Andrij Rusoł, Jewhen Czeberiaczko, Witalij Denisow – Pawlo Paszajew (57. Wołodimir Homenjuk), Mario Holek, Maksim Kaliniczenko, Osmar Ferreyra (46. Serhej Krawczenko) – Jewehn Sełezniow, Aleksandr Hładkij (67. Jewehen Szakow)

Lech: Jasmin Burić – Marcin Kikut, Manuel Arboleda, Ivan Djurdjević, Luis Henriquez – Jacek Kiełb (72. Jakub Wilk), Dimitrije Injac, Semir Stilić (90. Mateusz Możdżeń), Tomasz Bandrowski, Sergiej Kriwiec – Joel Tshibamba (86. Jan Zapotoka)