Wisła Kraków w swoim drugim meczu w Lidze Europejskiej doznała bolesnej porażki z Twente Enschede. Holenderska drużyna pokonała mistrza Polski 4:1.
Wisła przystępowała do meczu z Twente osłabiona brakiem trzech podstawowych zawodników. Z powodu kontuzji Robert Maaskant nie mógł skorzystać z Cwetana Genkowa, Patryka Małeckiego i Maora Meliksona.
Od początku spotkania gospodarze przystąpili do huraganowych ataków na bramkę “Białej Gwiazdy”. Na szczęście Wisła przetrzymała ten atak i dość niespodziewanie objęła prowadzenie w 9. minucie za sprawą niezawodnego Dudu Biton. Reprezentant Izraela zdecydował się na uderzenie z 20 metrów po którym bramkarz Twente musiał wyciągać piłkę z siatki.
W 18. minucie gospodarze mieli świetną okazję na doprowadzenie do remisu. Po tym, jak Pareiko obronił strzał z dystansu Wouta Bramy do piłki dopadł Janko, ale estoński golkiper Wisły wygrał pojedynek z Austriakiem.
Po chwili powinno być 0:2 dla Wisły. Kirm minął bramkarza Michajłowa, ale nie zdecydował się na uderzenie z ostrego kąta w kierunku bramki a na wycofanie futbolówki do Bitona, którego uderzenie zostało zablokowane.
W 32. minucie Twente doprowadziło do wyrównania. Bramkę głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego zdobył Luuk de Jong. Pareiko był bliski skutecznej interwencji, ale niestety futbolówka po jego rękach wtoczyła się do bramki.
Wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem. Niestety Wiślacy zbyt szybko zeszli głowami do szatni. Bierność obrońców Wisły wykorzystał jeden z zawodników Twente, który dośrodkował piłkę w pole karne, a tam fatalny błąd popełnił Chavez i Janko wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Drugą połowę lepiej rozpoczęła Wisła. Już na początku dwie dobre okazje do zdobycia bramki miał Iliev, ale najpierw trafił jedynie w boczną siatkę, a za drugim razem ładną interwencją popisał się Nikołaj Michaijłow.
Niestety w 57. minucie znów błąd popełniła defensywa Wisły. Tym razem zawiódł Jaliens, a jego błąd wykorzystał Janko, który pewnym strzałem w długi róg pokonał Pareikę.
W 79. minucie Roberto Rosales zagrał w pole karne prostopadłą piłkę do Willema Janssena, a ten strzałem w krótki róg pokonał nie najlepiej ustawionego Pareikę.
Wisła starała się zdobyć jeszcze jedną bramkę w tym spotkaniu, ale nie zdołała znaleźć sposobu na defensywę Twente i po dwóch spotkaniach w Lidze Europy ma 0 punktów i aż 7 straconych bramek przy tylko 2 strzelonych.
Twente Enschede – Wisła Kraków 4:1
[Luuk de Jong (32), Marc Janko (46, 57), Willem Janssen (79) - David Biton (9)]
Żółte kartki: Radosław Sobolewski, Osman Chavez, Junior Diaz.
Skład
Twente Enschede: Nikołaj Michajłow – Roberto Rosales, Peter Wisgerhof, Douglas, Dwight Tiendalli – Emir Bajrami, Wout Brama, Denny Landzaat (83-Leroy Fer), Ola John (83-Steven Berghuis) – Luuk de Jong, Marc Janko (68-Willem Janssen).
Wisła Kraków: Sergei Pareiko – Michael Lamey, Kew Jaliens, Osman Chavez, Junior Diaz – Andraz Kirm, Gervasio Nunez (85-Daniel Brud), Tomas Jirsak (68-Cezary Wilk) Radosław Sobolewski, Ivica Iliev (68-Dragan Paljic) – David Biton.


