W ostatnim spotkaniu wczorajszego wieczoru w Lidze Europejskiej doszło do konfrontacji pomiędzy, Liverpoolem a Benfica. W pierwszym spotkaniu zespół z Lizbony pokonał „The Reds” 2:1 i miała nadzieje, że osiągnie w Anglii taki rezultat, aby awansować do półfinału.
Od początku minimalną przewagę mieli gospodarze, którzy mają w tym sezonie już jeden cel, jakim jest zdobycie pucharu Ligi Europejskiej. Przewaga „The Reds” została udokumentowana w 26. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Gerrarda, bramkę zdobył Kuyt. Początkowo sędzia linowy dopatrywał się spalonego, ale po szybkiej konstatacji zaliczył bramkę i było 1:0 dla gospodarzy, którzy w tej chwili byli w 1/2 finału.
W 33. minucie Gerrard popisał się kapitalnym zagraniem w uliczkę, dzięki czemu wyprowadził Lucasa na sytuacje sam na sam z bramkarzem gości, który mimo interwencji nie zdołał powstrzymać zawodnika Liverpoolu i było 2:0. Liverpool nauczony doświadczeniem Manchesteru nie zamierzał zaprzestawać swojego marszu po zwycięstwo.
Przez kolejne minuty nie działa się zbyt wiele. Kibice czekali na drugą odsłonę spotkania.
W 58. minucie Liverpool wyprowadził zabójczą kontrę, a bramkę zdobył Torres, który odblokował się po kilku meczach niemocy strzeleckiej.
Benfica nie zamierzała się poddawać. W 70. minucie, Cardozo zdecydował się na płaskie uderzenie z rzutu wolnego. Piłki nie dosięgnął Reina i było 3:1. Teraz wystarczyło zdobyć jedną bramkę, aby awansować do półfinału.
Kilka minut później coś złego stało się z bramkarzem Benfiki, który musiał opuścić boisko. W jego miejsce pojawił się nierozgrzany Moreira, który szybko został sprawdzony przez Torres, który po kolejnej kontrze zdobył czwartą bramkę, czym odebrał chęć do gry gościom. Liverpool awansował do półfinału, gdzie zmierzy się z Atletico Madryt. To może być pasjonujące widowisko, ponieważ oba zespoły trafiły do Ligi Europejskiej po odpadnięciu z fazy grupowej Ligi Mistrzów.
FC Liverpool vs. Benfica Lizbona 4:1, 1:2 [5:3]
[D.Kuyt (28), Lucas (34), F.Torres (58, 82) - O.Cardozo (70)]


