Kolejnym zespołem biorącym udział w III rundzie eliminacyjnej do Ligi Europejskiej jest Jagiellonia Białystok, która w ostatnią niedzielę zdobyła Super Puchar Polski.
Mecz rozpoczął się spokojnie. Aris miał korzystny wynik,a Jagiellonia musiała w którymś momencie zaatakować.
Sytuacja naszego klubu mocno się skomplikowała w 19 minucie, kiedy to Aris miał rzut wolny. Po dośrodkowaniu Calvo, Cesarec strzela głową z bliska. Aris obejmuje prowadzenie i jest bliższe IV rundy.
Jagiellonia jednak nie przyjechała tutaj, aby dać się skompromitować i zamierza walczyć do końca. W 23. minucie Burkhardt zatrudnił bramkarza Arisu, ale ten z trudem sparował piłkę na rzut rożny. Minutę później znów pomocnik Jagiellonii. Tym razem strzela z ok. 20 metrów, a piłka po rykoszecie wpada do bramki. Jaga wyrównuje i znów ma szanse na awans.
Przed końcem pierwszej połowy spotkania Jaga przejęła inicjatywę, ale nie potrafiła sforsować greckiej obrony Arisu. Pierwsza połowa kończy się wynikiem remisowym, który pozwala nam optymistycznie myśleć o drugich 45. minutach.
Na początku drugiej połowy spotkania zaatakowali Grecy, ale nie udało im się zdobyć bramki. Dobrze, że Jaga jest zdeterminowana i chce wygrać.
Spotkanie się wyrównało i zaostrzyło. Aris nie radzi sobie z piłkarzami Jagiellonii i przerywa akcje polskiego klubu faulami.
W 66. minucie staję się coś niemożliwego, Jagiellonia obejmuje prowadzenie. Kto by się spodziewał, że to właśnie Jaga będzie najbliżej awansu do kolejnej rundy eliminacyjnej.
Bramkę dla Jagiellonii zdobył Burkhardt z rzutu wolnego. Ale bramka powinna zostać zapisana na konto jednego z zawodników Arisu, który znów zmylił kompletnie swojego bramkarza. W tym momencie Jaga ma dogrywkę.. Przypomina się mecz Panathinaikosu z Wisła.. to nie dobrze wróży.
Jaga długo nie cieszyła się z prowadzenia. Już w 70. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Arisu. Z punktu widzenia widza wydaje się, że popełnił karygodny błąd, ale ze strony piłkarskiej, Kascelan wykonywał takiego ruchu, które skłoniły sędziego do odgwizdania faulu, chociaż mógł też wskazać w drugą stronę, ale cóż jego decyzja jest nieodwołalna.
Na ławce Jagi wrze. Sędzia decyduje się odesłać Probiera na trybuny. Polski trener wyraźnie jest sfrustrowany decyzją arbitra.
W końcu do piłki podchodzi Cesarec, który mocnym strzałem przy słupku nie daje szans Sandomierskiemu, któremu przed egzekucją otuchy dodawali uściskami koledzy z drużyny.
Wiadomo już, że nie będzie dogrywki. Do awansu Jagiellonia potrzebuje jednak tylko jednej bramki. I choć ma w ostatnich minutach lepsze akcje, to Aris także nie ustaje w atakach.
W ataku zaczął szaleć Grosicki, ale jego strzały zostały wybronione przez bramkarza Arisu.
Jaga walczyła do końca, ale ostatecznie nie zdobyła bramki, która dałaby im awans, ale nasz zespół nie ma czego się wstydzić. Jaga walczyła do końca i za to jej dziękujemy.
Aris Saloniki vs. Jagiellonia Białystok 2:1 ; 2:2 [4:3]
Bramki
Aris: Cesarec (19, 75k.)
Jagiellonia: Ronaldo Guiaro (26sam.), Burkhardt (66)
Skład
Aris Saloniki: M. Sifakis – Neto (84. Kouloucheris), G. Ronaldo, N. Lazaridis, Michel – Javito, M. Nafti (78. Prittas), J.C. Toja, T. Calvo (69. D. Cesnauskis) – D. Cesarec, S. Koke
Jagiellonia Białystok: G. Sandomierski – A. Norambuena, A. Skerla, T. Kijanskas, El Mehdi (46. Kašćelan) – M. Makuszewski (50. Frankowski), R. Grzyb, Hermes, T. Kupisz – M. Burkhardt (83. Lato) – K. Grosicki


