W dniu wczorajszym zakończyła 2. kolejka meczów w Premier League. Na zakończenie Manchester City podejmował u siebie Liverpool. Mecz zapowiadał się na bardzo emocjonujący. Niestety rozczarował, głównie kibiców Liverpoolu.
Od początku spotkania przewagę osiągnęli gospodarze, którzy nie dopuszczali Liverpoolu w obręb własnego pola karnego, a w 12. minucie znaleźli drogę do siatki Reiny. Bramkę zdobył rozgrywający fantastyczne zawody Barry, a podawał mu nowy nabytek „The Citizens”, James Milner.
Liverpool starał się nawiązać walkę z Manchesterem, ale tego dnia był wyraźnie słabszy od swojego rywala.
Po upływie 30. minut, Manchester zwolnił tempo gry. To była szansa dla „The Reds”, aby się odgryźć w tym meczu. Już w 34. minucie swoją szanse miał N’Gog, ale jego strzał bez problemów wyłapał Hart.
Pod koniec pierwszej połowy Liverpool przycisnął przeciwnika, ale poza wymianą piłki na ich połowie nic nie był w stanie zrobić.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 dla Manchesteru, który zasłużenie prowadził i prezentował się znakomicie na tle swoich rywali.
Od początku drugiej połowy spotkania przewagę znów osiągnęli gospodarze, którzy w 52. minucie podwyższyli swoje prowadzenia. Aktywny Johnson odzyskał piłkę na połowie Liverpoolu i wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu Milnera w polu karnym walkę o górną piłkę wygrał Richards, futbolówkę po jego uderzeniu musnął Tevez, który zdobył swoją 50 bramkę w Premier League.
Liverpool po stracie tego gola ruszył do ataku. W 57. minucie Gerrard zdecydował się na uderzenie zza pola karnego. Piłka trafiła w słupek, a potem głowę Harta i wyszła w pole gry. Potem piłkę starał się dobijać jeden z graczy Liverpoolu, ale Hart instynktownie broni, ale to jeszcze nie koniec. Do piłki podbiega Torres, strzela i.. Hart znów broni. Fenomenalna interwencja 23-letniego bramkarza. Given może tylko podziwiać wyczyny swojego kolegi z klubu.
W 67. minucie Johnson wpadł w pole karne Liverpool i został faulowany. Sędzie nie wahał się ani chwili i podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Tevez i podwyższył prowadzenie swojego zespołu.
Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Manchester zasłużenie pokonał Liverpool, który tego wieczora nie był w stanie sprostać wymaganiom przeciwnika.

Manchester City vs. Liverpool
3:0
[Barry (12), Tevez (52, 68k.)]
Skład
Manchester: Hart – Richards, Kolo Toure, Kompany, Lescott – De Jong, Barry, Yaya Toure (85. Zabaleta), Johnson, Milner – Tevez (85. Jo)
Liverpool: Reina – Agger, Skrtel, Carragher, Johnson – Jovanović (86. Pacheco), Lucas, Gerrard, Kuyt – Torres (78. Babel), N’Gog


