10. kolejka: Chelsea Londyn – Arsenal Londyn 3:5

10. kolejka: Chelsea Londyn – Arsenal Londyn 3:5

Arsenal Londyn po fantastycznym meczu pokonał na wyjeździe Chelsea 3:5. Bohaterem spotkania został Robin van Persie. Holender zdobył trzy bramki. Dzięki temu zwycięstwu “Kanonierzy” po niemrawym początku ligi powoli przebijają się do czołowych miejsc w tabeli.

Już w 5. minucie Chelsea miała szanse na objęcie prowadzenia. Sturridge wraz z Torresem wybiegli sam na sam z Wojciechem Szczęsnym. Anglik starał się obsłużyć płaskim podaniem Hiszpana, ale polski bramkarz znakomicie przeczytał to zagrania i przechwycił futbolówkę.

Arsenal odpowiedział szybko, bo już w 12. minucie. Walcott pomknął na skrzydle niczym gazela uciekająca przed niebezpieczeństwem i wyłożył piłkę na czubek buta Gervinho. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej przestrzelił.

Na tę akcję gości z kolei szybko odpowiedzieli zawodnicy “The Blues”. W 14. minucie Mata obsłużył znakomitym podaniem Lamparda, a Anglik strzałem głową nie dał szans Szczęsnemu i Chelsea wyszłą na prowadzenie.

W 28. minucie powinno być 2:0 dla gospodarzy. Lampard fantastycznym podaniem wypuścił Sturridge na sytuację sam na sam ze Szczęsnym. Młody Anglik fatalnie skiksował.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, Chelsea wywalczyła jeszcze rzut rożny. Ten stały fragment gry na bramkę zamienił John Terry i wyprowadził swój zespół ponownie na prowadzenie.

Drugie 45. minut lepiej rozpoczęli goście, którzy już w 49. minucie doprowadzili do wyrównania. Song dograł futbolówkę do Andre Santosa, a Brazylijczyk strzałem w krótki róg pokonał Petra Cecha.

Minutę później gorąco zrobiło się na przedpolu bramki Szczęsnego. Polak zaatakował Cole’a za polem karnym. Sędzia Andre Marriner zdecydował się ukarać golkipera Arsenalu żółtą kartką, ale równie dobrze mógł pokazać mu czerwoną.

W 56. minucie “Kanonierzy” po raz pierwszy wyszli na prowadzenie. Walcott zdecydował się na solową akcję. Anglik w trakcie biegu został przewrócony, ale szybko wstał i kontynuował grę, i jednym ruchem zwiódł dwóch obrońców Chelsea i mocnym uderzeniem w krótki róg pokonał Cecha.

W 62. minucie znów dwukrotnie zaatakowali goście. Tym razem bez rezultatu bramkowego. Najpierw z bliska strzelał van Persie, ale jego uderzenie obronił Cech. Kilkadziesiąt sekund później bramkarz Chelsea wybiegł za pole karne i uprzedził wychodzącego na czystą pozycję Gervinho.

Kolejne minut meczu były spokojnie, ale ostatnie 10. minut spotkania było prawdziwym dreszczowcem. W 81. minucie na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Mata. Futbolówka po nodze Songa ugrzęzła w siatce Szczęsnego.

W 85. minucie fatalny błąd popełnił rezerwowy Malouda, który zagrał piłkę za plecy do Terry’ego. Reprezentant Anglii upadł na murawę, a to wykorzystał van Persie, który w sytuacji sam na sam z Cechem nie dał mu najmniejszych szans.

W 90. minucie działa zniszczenia na Chelsea dopełnił van Persie. Po kontrze “Kanonierów”, Holender mocnym strzałem znów nie dał szans Cechowi i ustalił wynik tego spotkania na 3:5 dla Arsenalu, który tym samym pokazał, że nie zamierza jeszcze w tym sezonie składać broni w walce o jak najwyższe lokaty.

Chelsea Londyn 3:5 Arsenal Londyn

[Frank Lampard (14), John Terry (45), Juan Mata (81) - Robin van Persie (36, 85, 90), Andre Santos (49), Theo Walcott (56)]

Skład

Chelsea: Cech – Cole, Terry, Bosingwa, Ivanović, Lampard, Obi Mikel (76, Raul Meireles), Ramires (72, Lukaku), Torres, Sturridge (63, Malouda), Mata.

Arsenal: Szczęsny – Mertesacker, Djourou (75, Jenkinson), Andre Santos, Koscielny, Arteta, Song, Ramsey, van Persie, Walcott (78, Rosicky), Gervinho (87, Vermaelen).