1. kolejka: Liverpool – Arsenal Londyn 1:1

1. kolejka: Liverpool – Arsenal Londyn 1:1

Kilkanaście minut temu zakończyło się pierwsze z wielu szlagierowych spotkań w lidze angielskiej.  Na Anfield Road gospodarz, czyli Liverpool mierzył się z Arsenalem Londyn.

Pierwsze minuty spotkania były bardzo żwawe, ale żadna z ekip nie oddała żadnego groźnego strzału na bramkę przeciwnika.

Potem tempo zaczęło spadać, co spowodowało, że akcje często były przerywane faulami.

Na sekundy przed końcem pierwszej odsłony spotkania na murawie działo się wiele. Najpierw strzał z dystansu oddał Johnson, Almunia z trudem wybił piłkę na rzut rożny z którego ostatecznie nic nie wyniknęło.

Kilka sekund później w narożniku boiska przejął piłkę nowy nabytek Arsenalu, Laurent Koscielny, który został bez pardony sfaulowany przez Joe Cole. Sędzia Atkinson nie wahał się ani chwili i wyrzucił zawodnika z boiska. Patrząc na powtórkę wystarczyło ukarać Anglika żółtą kartką, ale cóż decyzja sędziego jest ostateczna.

Pierwsza połowa pokazała, że jest to mecz walki, mecz w którym nie padnie zbyt dużo bramek. Miejmy nadzieje, że osłabiony Liverpool nie zrezygnuje z walki o korzystny wynik w drugiej połowie.

Po przerwie pierwsi do ataku rzucili się gospodarze. Już w 47. minucie dobre podanie od partnerów otrzymał N’Gog, Vermaelen spóźnił się z interwencją, a Francuz huknął potężnie. Piłka zatrzepotała tylko w siatce bramki Almunii. Dość niespodziewanie osłabiony Liverpool obejmuje prowadzenie.

Chwile później znów w natarciu „The Reds”. Tym razem błąd popełnił Almunia, który źle obliczył lot piłki. Na jego szczęście źle uderzył Skrtel.

W 55. minucie znów w roli głównej N’Gog. Francuz otrzymał kapitalne podanie od Gerrarda i… fatalnie przestrzelił po uderzeniu piłki głową. To powinna być bramka numer 2 w tym spotkaniu.

Arsenal w drugiej połowie jest kompletnie zagubiony. Nie może przeprowadzić żadnej skutecznej akcji.

Wenger widząc słabość swojej drużyny w drugiej linii wpuszcza na boisko Walcotta i Rosicky’ego. Może oni natchną drużynę.

Dopiero po upływie 60. minut, Arsenal zaczął wykorzystywać swoją przewagę na boisku, ale nadal nie był w stanie zagrozić bramce Reiny.

W 80. minucie rozpędzony Walcott zdecydował się na strzał, który wylądował gdzieś w trybunach. Czas płynie, a Arsenal nadal przegrywa.

W 82. minucie szykuje się kolejne osłabienie Liverpoolu. Boisko opuszcza Agger, który niezbyt dobrze się czuje po kontakcie jego głowy z piłką. Licerpool gra w dziewiątkę.

Po dwóch minutach Duńczyk wraca do gry i jest gotowy pomóc swojej drużynie. Jego wejście powrotne na boisko zostało nagrodzone gromkimi brawami.

W 87. minucie w końcu dobra akcja Arsenalu. Rosicky wpadł w pole karne i zdecydował się uderzyć piłkę technicznie. Pomysł był dobry, ale wykonanie nieco gorsze i Reina wybił piłkę na rzut rożny.

Mamy już doliczony czas gry. Jeden z zawodników Arsenalu bije piłkę w pole karne gospodarzy i… Chamakh walczy z Reiną w powietrzy. Ten pojedynek wygrywa Marokańczyk i.. słupek, ale… Reina odwraca się, aby chwycić futbolówkę, ale ta wypada mu z rąk i ląduje razem z Hiszpanem w bramce. Kuriozalna sytuacja. Niemal pewne zwycięstwo wypada z rąk Liverpoolowi.

„The Reds” jednak się nie poddają. Mamy 93. minutę i rzut wolny dla gospodarzy. Do pił;ki podchodzi Gerrard. Strzela i.. broni Almunia. Bardzo dobra interwencja bramkarza „Kanonierów”.

Na sekundy przed końcem spotkania z boiska wylatuje Koscielny. Francuz z polskimi korzeniami otrzymuje drugą żółtą kartkę. Pierwszą otrzymał niecałe dwi minuty temu. Wenger będzie niepocieszony zachowaniem swojego nowego stopera.

Kilka sekund później spotkanie zostało zakończone. Liverpool może czuć się pokrzywdzony, bo miał pewne zwycięstwo, natomiast Arsenal powinien się cieszyć z jednego punktu zdobytego na Anfield i wziąć się ostro do roboty, jeśli marzy im się zdobycie tytułu mistrza Anglii.

Liverpool vs. Arsenal
1:1

[N'Gog (47) - Reina (90sam.)]
Żółte kartki: Steven GerrardJack Wilshere, Tomas Rosicky, Laurent Koscielny
Czerwone kartki: Joe Cole (45) - Laurent Koscielny (90)
Sędzia: Martin Atkinson
Widzów – 44722

Skład

Liverpool: Reina – Johnson, Skrtel, Carragher, Agger, Kuyt, Mascherano (Lucas 79.), Cole, Gerrard, Jovanovic (Rodriguez 66.), N’Gog (Torres 74.)

Arsenal Londyn: Almunia – Sagna, Vermaelen, Koscielny, Cilchy, Eboue (Walcott 60.), Diaby (Van Persie 76.), Wilshere (Rosicky 60.), Nasri, Chamakh, Arszawin